
Siwy starzec pełen złotych cnót,
Zapomniany głód,
Skondś wykrzesał i...
Nam obiecał.
Choć nie chciany od tysięcy lat,
Niepowodzeń smak,
Sznur rozwiesił i...
Strach obwieścił.
Ilu jeszcze z wierzchu skradnie krach,
Czy to jeden z nas?
Będzie głową w dół
Starą ziemię żuł?
ref. To nie twoją jest własnością,
Głośny wrzask i cicha mowa.
Nie posiądziesz nic swą złością,
Trzeba zacząć grać od nowa.
Swój głód wynieś na szczyt!
Nim cię odepchną w głąb!
Weź też ze sobą krzyk!
Nie obawiaj się klątw!
Nagie sępy pośród pięknych wzgórz
A bukiety róż,
Pośród kolców kłów
Dają świata cud.
Więc dlatego chociaż czysto grasz
Swoją przyszłość głaszcz
Może właśnie dziś
Weźmiesz ciężki krzyż.
ref. To nie twoją jest własnością,
Głośny wrzask i cicha mowa.
Nie posiądziesz nic swą złością,
Trzeba zacząć grać od nowa.
Swój głód wynieś na szczyt!
Nim cię odepchną w głąb!
Weź też ze sobą krzyk!
Nie obawiaj się klątw!
Pozostałe utwory z albumu
Zobacz pełny album