
Kazimierz Przerwa-Tetmajer kiedyś powiedział:
"Smutna jest epoka, w której uczciwe nazywa się naiwnym, a szczere głupim."
Odnosiło się to czasów w których żył, i niestety nadal jest to aktualne.
Śpiewamy więc o tym, co tak rzadkie w obecnych czasach. O prostocie i szczerości.
Tak bez zamiarów, wprost do przyjaciół
Że lubię z nimi być – ot, powiedziałem.
Lecz nim cokolwiek innego rzekłem,
Nieufny wzrok w zamian dostałem.
ref. Nikt nie uwierzył, bo taki to świat
Za każdym słowem czai się hak
Tu w każdym czynie intencja stoi
Dlatego ciężko szczerość oswoić
Częstuje ktoś lub prezent ma
Być może szukasz w tym drugiego dna
Daj wolność słowom w swoim znaczeniu
Przetrzyjmy drogę porozumieniu.
ref. Aby uwierzyć mimo że świat
Rozdaje talię znaczonych kart
Aby roztopić wszechobecny lód
Niech ciepłe słowo wydostanie się z ust
Wiem to na pewno, że miejsce gdzieś jest,
Gdzie uczuć chować nie musisz jak pies.
Wiem, że go pragniesz, zapewne jak ja.
Otwórzmy serce nie czekajmy na znak.
Pozostałe utwory z albumu
Zobacz pełny album